LXX Podróż Spełnionych Fantazji

W marcu odbyła się siedemdziesiąta Podróż Spełnionych Fantazji zorganizowana przez Fundację Dziecięca Fantazja, w której uczestniczyły wolontariuszki z Kanady. W trakcie jej trwania spełniliśmy marzenia 19 podopiecznych z województw: mazowieckiego, wielkopolskiego, kujawsko-pomorskiego, pomorskiego, warmińsko-mazurskiego i małopolskiego.

Podróż Spełnionych Fantazji nie odbyłaby się, gdyby nie pomoc i zaangażowanie ludzi dobrej woli. Dzięki ogromnemu wsparciu przyjaciół – firm i osób prywatnych - marzenia naszych podopiecznych stały się rzeczywistością. W podróż ruszyliśmy wspaniałymi i komfortowymi autami. Wypożyczalnia samochodów Express Rent a Car z Krakowa po raz kolejny wsparła nasze działania, udzielając cudownego rabatu na ich wynajem.

Wielkie serce okazały nam także goszczące nas nieodpłatnie hotele: Novotel Poznań Centrum, Mercure Gdańsk Stare Miasto, Ibis Gdańsk Stare Miasto, Modlin Palace w Nowym Dworze Mazowieckim, Ibis Warszawa Centrum oraz Radisson Blu Hotel Kraków.

Hotelowi Mercure Bydgoszcz Sepia dziękujemy za rabat a hotelowi Holiday Inn Express Warsaw Airport za ugoszczenie wolontariusza pomagającego nam jeszcze przed rozpoczęciem podróży.

Nie sposób zapomnieć o fantastycznych wolontariuszkach, które towarzyszyły nam podczas wszystkich wizyt w domach naszych podopiecznych. Mimo braku znajomości języka polskiego, dziewczyny szybko odkryły inny wymiar porozumiewania się z dziećmi i ich rodzicami - uśmiech, wypełnione ciepłem, współczuciem, ale także ogromnym szacunkiem gesty, serdeczne uściski... Nasi marzyciele i ich bliscy pokochali Kanadyjki, które przyjechały z tak daleka, żeby odwiedzić właśnie ich. Dla wszystkich były to niezapomniane spotkania!

Dzień pierwszy – przyjazd do Poznania i marzenie Jakuba

Pierwszy dzień naszej niezwykłej podróży rozpoczęliśmy od przyjazdu do Poznania. Bazą wypadową stał się hotel Novotel Poznań Centrum, który wspaniale nas ugościł. Zanim ruszyliśmy na spotkanie z pierwszym marzycielem, posililiśmy się w fantastycznej poznańskiej restauracji Pod Niebieniem. Do 11-letniego Kuby dotarliśmy radośni, najedzeni i pełni energii. Kuba przeszedł walkę z ostrą białaczką limfoblastyczną. Choć leczenie onkologiczne zostało już zakończone, nadal zmaga się z bardzo wieloma powikłaniami, głównie bólami kości, stawów, osłabieniem, boreliozą, obniżoną odpornością. Chłopiec marzył o posiadaniu konsoli PS4.

Kubę odwiedziliśmy dość późnym wieczorem, ponieważ mamie bardzo zależało, aby bez pośpiechu porozmawiać z Kubusiem i spędzić z nim trochę czasu. Następnego dnia rano miał zaplanowaną wizytę u onkologa. Spotkanie przebiegło fantastycznie! Przede wszystkim Kuba wspaniale mówi po angielsku, co było wielką niespodzianką. Poza tym zadziwił nas ogromną wiedzą z zakresu historii Polski i Europy, zarówno tej dawnej jak i nowoczesnej. 11-latek interesuje się także animacją oraz komputerami i sam próbuje tworzyć proste animacje. Do tego nie lubi marnować czasu, za to uwielbia się uczyć i pogłębiać wiedzę na różne tematy. Jednocześnie Kuba jest „zwykłym” chłopcem, któremu choroba zabrała część dzieciństwa. Brakuje mu kolegów i wspólnych zabaw, dlatego spotkanie z nami było dla niego bardzo ważne.

Kuba śmiało rozpakowywał prezenty i komentował każdą otrzymaną rzecz. Można powiedzieć, że wszystkie niespodzianki były trafione – książki historyczne i przyrodnicze, jak również sejf do złożenia i inne gadżety. Oczywiście nasz marzyciel najbardziej ucieszył się z konsoli PS4. Teraz będzie mógł zaprosić do domu kolegów i wspólnie grać w ulubione gry.

Po rozpakowaniu prezentów zagraliśmy w grę Jenga i razem układaliśmy różne konstrukcje z klocków. Odbyły się nawet zawody drużynowe pt. kto zbuduje wyższą wieżę! Było dużo śmiechu, radości i wspaniałej zabawy. Ciężko nam było się rozstać, ale bardzo późna pora w końcu nas do tego zmusiła.

Dzień drugi - marzenia Mikołaja, Tomka, Wiktora, Amelii oraz Marty

Kolejny dzień był dniem, w którym od samego rana rozpoczęliśmy wizyty u naszych Marzycieli.

Pierwszy był 16-letni  Mikołaj z miejscowości Biskupice, który urodził się z jedną niewydolną nerką. Z czasem przestała ona spełniać swoje funkcje. Obecnie nastolatek jest już dwa lata po przeszczepie nerki. Niestety w każdej chwili może się okazać, że operację trzeba będzie powtórzyć. Chłopiec musi bardzo na siebie uważać i przyjmuje całą garść leków. Mimo swojej choroby jest pełen energii i optymizmu. Największym marzeniem Mikołaja, był duży telewizor, dzięki któremu w pełni będzie mógł wykorzystać  możliwości swojej konsoli.

Nastolatek czekał na nas od świtu, podobnie jak jego rodzice i płynnie mówiący po angielsku brat. Pomimo, że jedyną osobą z naszej grupy, mówiącą po polsku, była przedstawicielka fundacji, język nie stanowił problemu. Mikołaj bardzo dużo rozumiał i bez większego problemu dogadywał się z dziewczynami. Wolontariuszki wręczyły chłopcu pięknie zapakowane prezenty, które zostały od razu rozpakowane. Nasz podopieczny nie spodziewał się tylu gości ani żadnych podarunków, ponieważ rodzice trzymali naszą wizytę w tajemnicy prawie do samego końca.  Mikołaj początkowo miał lekką tremę, ale przyjazna atmosfera po chwili pozwoliła mu się w pełni zrelaksować. Wśród fantastycznych niespodzianek znalazły się najróżniejsze akcesoria i gadżety rowerowe, słuchawki, oraz duży telewizor. Dziewczyny od razu zaproponowały montaż telewizora, na co Mikołaj z chęcią się zgodził. Radość aż go rozpierała! Wizyta była bardzo udana, nastolatek niezwykle cieszył się z niespodzianki i przyznał, że nie spodziewał się tak miłych wrażeń.

Tego ranka czekał też na nas 11,5-letni Tomek ze Środy Wielkopolskiej, który cierpi na genetyczną chorobę, glikogenozę. Z tego powodu musi przestrzegać bardzo rygorystycznej diety całkowicie pozbawionej węglowodanów. Dzięki odpowiedniemu leczeniu, diecie i wsparciu rodziców, mimo wielu ograniczeń, chłopiec normalnie się rozwija i chodzi do szkoły. Tomek chciał otrzymać PS4 z dodatkowym padem.

Chłopiec przywitał nas w progu razem ze swoim tatą. Obaj panowie wspaniale mówili po angielsku. Po chwili okazało się, że tata Tomka jest nauczycielem tego języka i prowadzi szkołę językową. Wizyta była bardzo udana. Nasz marzyciel opowiedział nam o swoim życiu, pokazał pokój oraz ukochanego psa, no i oczywiście otworzył prezenty, z których był bardzo zadowolony. Poza konsolą PS4 chłopiec otrzymał także książki przyrodnicze i historyczne oraz modele do sklejania. Tomek bardzo interesuje się historią II wojny światowej – jest to jego ulubiony przedmiot. Tata Tomka opowiedział nam, jak wygląda życie z taką chorobą i jak się nie poddać. Po wspólnych rozmowach, wyśmienitym cieście i zabawie, ze smutkiem rozstaliśmy się, aby ruszyć w dalszą drogę.

4-letni Wiktor z Rąbczyna ma za sobą walkę z ostrą białaczką limfoblastyczną. Nadal jest pod stałą opieką lekarzy, a jego stan zdrowia musi być regularnie kontrolowany. Największym marzeniem nastolatka był nowy smartfon.

Z powodu dużego objazdu na trasie, nasza grupa dotarła do Wiktora mocno spóźniona. Sprawiło to, że cała rodzina z niecierpliwością odliczała minuty do naszej wizyty. Kiedy w końcu przekroczyliśmy próg pięknego domu, wszyscy obdarowali nas uściskami i serdecznymi uśmiechami. Początkowo prezenty zeszły na dalszy plan. Każda z wolontariuszek przedstawiła się, porozmawialiśmy chwilę o Kanadzie i o tym, czym interesuje się Wiktor. To właśnie wtedy przyszedł dobry moment na rozpakowanie kolorowych paczek. 14-latek ponad wszystko uwielbia naturę i zwierzęta, był więc niezwykle uradowany na widok ciekawych książek przyrodniczych. Ponieważ jest także fanem piłki nożnej, dostał dodatkowo różnorodne gadżety piłkarskie. Oczywiście najważniejszy prezent, czyli smartfon wywołał najszerszy uśmiech na twarzy naszego marzyciela. Podczas wizyty nastolatki wymieniły się wieloma interesującymi informacjami, a zabawa w kalambury wywołała mnóstwo radości wśród całej naszej grupy. W ramach podziękowania rodzice Wiktora i dziadek zaprosili nas do stołu, uginającego się od pysznych ciast i deserów. Kiedy przeszedł czas na pożegnanie, każdemu zrobiło się troszkę żal... Cieszyliśmy się jednak, że mogliśmy sprawić tyle radości naszemu podopiecznemu!

W drugiej połowie dnia czekały nas wizyty u dwóch dziewczynek.

Niespełna 11-letnia Amelia z Bydgoszczy cierpi na mózgowe porażenie dziecięce. Dziewczynka chodzi do szkoły specjalnej. Na co dzień używa wózka, ale próbuje też chodzić za rękę i przy balkoniku.  Amelka marzyła o posiadaniu własnego laptopa.

Amelka razem z siostrą, 9-letnią Zuzią oraz  rodzicami mieszkają w małym mieszkanku w Bydgoszczy. Nasza marzycielka okazała się śmiałą dziewczynką, którą bardzo interesowały kolorowo opakowane paczki, które przynieśliśmy. Niecierpliwie spoglądała na prezenty, dlatego niezwłocznie podaliśmy jej wszystkie, aby zaczęła je otwierać. Na pierwszy ogień poszły lalki, potem puzzle, gry edukacyjne i planszowe, torba i wiele innych upominków, a na samym końcu Amelia rozpakowała upragnionego laptopa. Co jakiś czas wykrzykiwała „hurra, dziękuję!” – tak bardzo cieszyła się z otrzymanych prezentów! Laptop przyda się naszej podopiecznej do nauki i zabawy. Po zajęciach będzie mogła oglądać ulubione teledyski na youtube, co bardzo ją uspokaja. Upominków nie zabrakło również dla siostry, która otrzymała lalkę, artykuły plastyczne i inne gadżety. Zuzia pokazała nam też swojego chomika. Dziewczyny były tak podekscytowane, że nie bardzo chciały się czymkolwiek bawić. Amelka nalegała za to, aby zrobić jej porządek na regale i wymienić gry i zabawki, które tam stały – na nowe, które dopiero otrzymała. Po pamiątkowych zdjęciach pożegnaliśmy się, zostawiając siostry i ich rodziców zajętych „rozpracowywaniem” nowego sprzętu.

W przerwie pomiędzy wizytami zjedliśmy przepyszną kolację w goszczącej nas nie po raz pierwszy- Bistro Katarynka w Bydgoszczy. Od razu nabraliśmy sił do dalszych spotkań i nowych wrażeń!

Nasza kolejna podopieczna, 17-letnia Marta z Bydgoszczy urodziła się z przepukliną oponowo-rdzeniową. Dziewczyna w domu porusza się samodzielnie, ale na zewnątrz używa wózka. Marta jest bardzo ambitna, uczy się 3 języków. Największym marzeniem nastolatki był laptop.

Do naszej podopiecznej dotarliśmy późnym wieczorem, ale była to jedyna możliwa okazja, żeby zobaczyć się w takim gronie. Marta i jej mama przywitały nas serdecznie, a na stole znalazło się pyszne domowe ciasto. Od razu zauważyliśmy, że nastolatka posługuje się zaawansowanym angielskim, także tłumaczka z fundacji był zupełnie zbędna. Kanadyjskie wolontariuszki w pierwszej kolejności wręczyły Marcie prezenty. Każdy został delikatnie rozpakowany i dokładnie obejrzany. Nasza bohaterka była niezwykle wzruszona podarunkami. Marta jest wielką fanką żużlu. Aż zabrakło jej powietrza, kiedy zobaczyła dedykację Tomasza Golloba na szaliku, koszulce i książce oraz kilka słów od Jerzego Kanclerza. Dostała także inne gadżety ukochanego klubu Polonia Bydgoszcz. Kiedy na sam koniec nastolatka otworzyła torbę z laptopem, nie mogła wyrazić swojej wdzięczności. Była taka szczęśliwa, miała łzy w oczach… Dziewczyny spędziły cudowny czas, żartowały, śpiewały i wcale nie chciały się rozstawać mimo bardzo późnej pory. To była niezapomniana wizyta!

Od Marty pojechaliśmy do goszczącego Fantazję Hotelu Mercure Bydgoszcz Sepia. Tam czekało nas pakowanie prezentów na kolejny dzień i zasłużony odpoczynek. Zasnęliśmy wszyscy w mgnieniu oka!

Dzień trzeci – marzenia Dominiki, Bartosza, Wiktorii, Janka, Marty i Rozalii oraz Izy

Kolejny ekscytujący dzień rozpoczęliśmy od wizyty u 16-letniej Dominiki z Osówca, która choruje na przepuklinę oponowo-rdzeniową. Ma niedowład kończyn dolnych, porusza się na wózku inwalidzkim, oddycha przez rurkę tracheotomijną. Nastolatka marzyła o nowych dziewczęcych meblach.

Dziewczyna zupełnie nic nie wiedziała o naszej wizycie i spodziewała się przyjazdu babci. Mama zwolniła Dominikę z porannych zajęć szkolnych, było też upieczone ciasto i muffinki, dlatego nasza marzycielka coś przeczuwała. Gdy podjechaliśmy  pod jej kolorowy domek, mama czekała już na nas w ogrodzie. Meble, częściowo złożone, stały w garażu ukryte przed wzrokiem naszej podopiecznej. Dominika naprawdę nie miała pojęcia, co ją za chwilę czeka! Gdy weszliśmy do domu, dziewczyna widząc tylu gości mówiących po angielsku, wcale się nie speszyła tylko… powitała nas radośnie: „Welcome, my name is Dominika”, po czym zaprosiła wszystkich do środka. Rozpoczęliśmy od przywitania, rozmowy i poznania się. Nastolatka śmiało mówiła po angielsku i choć często brakowało jej słów, byliśmy pod wrażeniem tego jak wiele się nauczyła w szkole i jak bardzo się stara. Podczas rozmowy przekazaliśmy Dominice prezenty, które z radością po kolei otwierała. Większość stanowiły akcesoria do pokoju, kosmetyki i biżuteria. Ponieważ nasza marzycielka uwielbia robić sobie makijaż i uwielbia też bransoletki, wszystkie upominki przypadły jej do gustu!

Rozmowę i rozpakowywanie prezentów często przerywały nam 3 małe yorki Dominiki, które także walczyły o uwagę gości i gospodyni. Dziewczyna uwielbia psy i inne zwierzęta, ale może mieć tylko yorki, ponieważ jest uczulona na sierść pozostałych czworonogów. Właśnie dlatego kot i czwarty piesek dużo przebywają na dworze. Po obejrzeniu wszystkich niespodzianek, które przywieźliśmy, wynieśliśmy z garażu meble – przepiękną toaletkę z lustrem, sofę i szafę. Dominika po prostu oniemiała z zachwytu! Gdy umieściliśmy meble w jej pokoju, okazało się, że wszystko idealnie pasuje. Nastolatka była przeszczęśliwa. Nasza wizyta była bardzo udana, Dominika zadowolona, a ciasto pyszne! Choć ciężko było się rozstawać, musieliśmy ruszać w dalszą drogę…

13-letni Bartosz z Wtelna cierpi na nietypową padaczkę lekooporną, która powoduje u niego  nawet ponad 20 napadów na dobę. Po atakach chłopiec ma sparaliżowaną połowę ciała, do tego całkowicie cofnął się w rozwoju. Cierpi na duże zaburzenia pamięci. Największym marzeniem Bartka był laptop, który pomoże mu w nauce.

Mało brakowało, a nie doszłoby do spotkania, ponieważ dzień wcześniej Bartek trafił do szpitala w Warszawie na badania i mama obawiała się, że każą im zostać. Tak się jednak nie stało. W szpitalu w Bydgoszczy wyczerpały się już możliwości leczenia, a wszystkie nowe środki przeciw padaczce działają kilka tygodni i potem cały dramat zaczyna się od nowa… Kilkanaście ataków dziennie to minimum. Po każdym pozostaje paraliż krótkotrwały, choć nie zawsze cofa się całkowicie. W 2014 roku Bartosz miał operację mózgu, po której stracił pamięć. Nie może się niczego nauczyć ani zapamiętać, co go bardzo frustruje. Ponadto nie pisze, nie umie czytać ani liczyć. Niestety w Warszawie również niczego nowego nie zaproponowano. Na razie nowe leki działają, ale mama wie, że to jest tylko kwestia czasu… Ciężko jest żyć na takiej „bombie”, ale również bardzo trudno zdecydować się na kolejną operacją, ponieważ nie wiadomo czy korzyści przewyższą „koszty”, czyli to jak ciężkie będą powikłania po operacji…

Początkowo nasz marzyciel był nieco speszony obecnością zagranicznych gości, ale gdy zobaczył w ręku każdej osoby kolorowo opakowane prezenty, zaczął powoli nabierać pewności siebie. Z niewielką pomocą otworzył wszystkie paczki i wszystko bardzo mu się spodobało – gry planszowe, robot do puszczania baniek, zabawka rolnicza. Bartek chciałby w przyszłości być rolnikiem tak jak jego tata. Choć nie zawsze jest to możliwe, uwielbia towarzyszyć mu i patrzeć, jak obsługuje maszyny rolnicze. Najważniejszy prezent, czyli upragniony laptop posłuży przede wszystkim do nauki, ale chłopiec będzie mógł także grać na nim w symulatory farmy. To jego ulubione zajęcie. Bartosz poprosił nas także o złożenie robota do puszczania baniek.

Nasz podopieczny uwielbia gry i zabawy, ale dla kolegów w jego wieku takie zabawy są już zbyt dziecinne, dlatego był wręcz zachwycony, kiedy postanowiliśmy pograć z nim w gry planszowe. Bartek szczególnie lubi tradycyjnego „chińczyka”. Śmiechu było co niemiara! Cieszymy się, że mogliśmy sprawić 13-latkowi i jego rodzinie trochę radości. W podziękowaniu otrzymaliśmy dwie skrzynki przepysznych jabłek!

Na naszej trasie spełnionych fantazji kolejna była 13-letnia Wiktoria z Kameli, która urodziła się z poważną wadą serca. Od dwóch lat czeka na przeszczep serca,  jest bardzo słaba i pozostaje pod opieką hospicjum domowego. Mimo ciężkiej choroby dziewczynka stara się wykorzystać każdą chwilę, na przykład uwielbia fotografować, dlatego jej największym marzeniem był profesjonalny aparat fotograficzny typu lustrzanka.

Nastolatka czekała na nas od rana. Jej mama przygotowała ją na naszą wizytę, ponieważ utrzymanie całej niespodzianki w tajemnicy mogłoby być zbyt dużym szokiem dla dziewczynki.

Serduszko Wiktorii jest bardzo słabe, dlatego za wszelką cenę musi unikać stresujących sytuacji i dużych emocji.  Radość i wdzięczność naszej marzycielki były jednak ogromne. Wiktoria bardzo delikatnie otwierała jeden po drugim wszystkie podarunki. Była absolutnie zachwycona każdym, nawet najmniejszym upominkiem. Kiedy przyszedł czas na lustrzankę, z ust dziewczynki wydobyły się okrzyki radości.  Mama nie mogła ukryć swojego wzruszenia. Wiktora było niezwykle zadowolona z prezentu, kocha bowiem  fotografować i z chęcią pochwaliła się swoimi zdjęciami. Od razu chciała zrobić sesję zdjęciową nowym aparatem, ale ten musiał się jeszcze naładować.  13-latka zaprosiła więc gości do swojego pięknego pokoju, a tam dziewczyny postanowiły stworzyć bransoletki z podarowanych wcześniej zestawów. Efekt był imponujący! Po wspólnej zabawie mama zaprosiła nas wszystkich na pyszne ciasto, które dodało nam energii na dalszą podróż. Wizyta u Wiktorii była tak cudowna, że minęła nam w mgnieniu oka. Wierzymy, że dzięki podarunkom nasza podopieczna choć na moment zapomni o trudach codziennego życia.

Ruszyliśmy w dalszą drogę, aż do Gdyni, gdzie mieszka 10-letni Janek, cierpiący na nieuleczalną chorobę genetyczną, mukowiscydozę. Dodatkowo zdiagnozowano u niego zespół Aspergera. Największym marzeniem chłopca był telewizor.

Janek niecierpliwe czekał na nas cały dzień, więc kiedy w końcu pojawiliśmy się u niego z prezentami, ten aż skakał z radości. Chłopiec od razu zaprosił nas do swojego pokoju i rozpoczęła się zabawa, rozmowy i śmiechy. Jasiek mówił doskonale po angielsku! Kanadyjskie nastolatki były pod ogromnym wrażeniem, nie mogły uwierzyć, że 10-latek języka nauczył się głównie z Youtube’a. Nasz marzyciel był uradowany, od razu zaczął rozpakowywać prezenty, głośno komentując, co otrzymał. Był naprawdę zachwycony na widok każdej, nawet najmniejszej rzeczy. Janek dostał szereg gier planszowych i artykułów plastycznych oraz oczywiście wymarzony telewizor. Jego młodsza siostra także otrzymała drobne podarunki. Po otworzeniu i obejrzeniu wszystkich prezentów oraz obowiązkowej sesji zdjęciowej, nastolatki postanowiły pobawić się z Jasiem w szarady. Śmiechu było przy tym co niemiara! Głównym motywem stały się bajki Disneya. Grupa co chwila śpiewała piosenki z bajek, a razem z nimi Janek, który znał na pamięć całe teksty po angielsku. Atmosfera była niezwykle radosna, a mama naszego marzyciela pękała z dumy, jakiego ma utalentowanego syna. Specjalnie dla dziewczyn, Janek na końcu postanowił zaśpiewać piosenkę ze swojego ulubionego filmu „Titanic”. Wszyscy mieliśmy łzy wzruszenia w oczach. Kiedy wizyta zaczęła dobiegać końca, ogarnął nas ogromny żal, że musimy się rozstać. Cieszyliśmy się jednak, że mogliśmy wnieść choć trochę pozytywnej energii w życie chłopca i jego rodziny. Nigdy ich nie zapomnimy!

Po pożegnaniu z rodziną Janka udałyśmy się na spotkanie z dwiema siostrami. 16-letnia Marta z Gdyni cierpi na niewydolność nerki. Boryka się z problemami całego układu moczowego. Przeszła już kilka operacji, ale niestety jej nerki nie da się już uratować. Największym marzeniem nastolatki była lustrzanka oraz cała góra książek. Nasza podopieczna jest miłośniczką książek przyrodniczych i Harrego Pottera. Siostra Marty, 9-letnia Rozalia urodziła się z zespołem wad. Zdiagnozowano u niej wrodzoną niedoczynność tarczycy, włókniaka kości, wadę oczu, dnę moczanową, a także insulinooporność. Dziewczynka bardzo chciała dostać duży telewizor.

Marta to niezwykle wrażliwa nastolatka, która bardzo przeżywa chorobę. Z jej powodu miewa często stany depresyjne. Od kilku lat ma nauczanie indywidualne w szkole. Mimo ograniczeń, jest dobrą uczennicą i po skończeniu liceum marzy o dalszej nauce. Chciałaby zostać projektantką ogrodów. Bardzo ucieszyła się z naszej wizyty, ponieważ mogła potrenować angielski.  Nasza podopieczna przecierała oczy ze zdziwienia, kiedy dowiedziała się, że góra przywiezionych prezentów jest dla niej! Delikatnie otwierała każdą paczkę, a każda książka wywoływała na jej twarzy coraz większy uśmiech. Marta otrzymała cały komplet Harry Pottera, którego do tej pory wypożyczała z biblioteki, a także książki o drzewach i przyrodzie. Wszystkie bardzo jej się spodobały, ponieważ uwielbia czytać. Na końcu przyszedł czas na rozpakowanie najważniejszego prezentu – lustrzanki z akcesoriami. 16-latka była zachwycona! Od razu zaczęła planować, że następnego dnia wyjdzie przed dom i do parku, aby robić zdjęcia.

Rozalia miała również swoje prezenty do rozpakowania, a wśród nich: artykuły plastyczne, puzzle, książki, wisiorki. Prawdziwą niespodzianką, z której bardzo się ucieszyła, była hulajnoga. 9-latka chciała ją od razu wypróbować… w pokoju! Dziewczynce wszystko się podobało, telewizor również. Jest takim dzieckiem, które lubi wszystko i ze wszystkiego się cieszy, więc bardzo miło było obdarować ją prezentami.

Wizyta u sióstr była bardzo udana, cieszymy się, że mogliśmy wnieść w ich życie trochę radości i przekazać upragnione podarunki.

Z Gdyni przemieściliśmy się do Gdańska, gdzie mieszka 16-letnia Iza, która stoczyła walkę z chłoniakiem Hodgkina. Nadal jest pod opieką lekarzy i boryka się z niską odpornością. Nastolatka marzyła o dobrym tablecie, który ułatwi jej naukę w technikum fotograficznym.

Spotkanie z Izą zapamiętamy na długo. Nastolatka oraz jej bliscy byli bardzo gościnni i serdeczni. Podczas wizyty obecne było również młodsze rodzeństwo naszej marzycielki. Wszyscy mieli oczy zwrócone na naszą grupę, ale kiedy tylko rozłożyliśmy na stole wszystkie przywiezione prezenty, liczyła się już tylko Iza. Dziewczyna była zachwycona podarunkami i ogromnie wdzięczna za każdy z nich. Tablet, o którym tak bardzo marzyła, będzie idealnym narzędziem edukacyjnym. Iza chodzi do technikum fotograficznego i ciągle musi korzystać z nowych technologii. Jest bardzo utalentowaną uczennicą, nauczyciele bardzo chwalą jej zdjęcia, a sama nastolatka z pasją mówi o szkole.  Iza opowiadała nam także o dotychczas spełnionych marzeniach, w tym o spotkaniu z raperem, który napisał o niej piosenkę! 16-latka z dumą pokazała nam nawet film z tego wydarzenia. Tata miał łzy w oczach… Po krótkiej refleksji na temat choroby Izy i różnorodnych przejść, jej rodzina postanowiła pochwalić się ukrytym talentem, jakim jest robienie ozdób z papieru. Sztuki tej nauczyli się w szpitalu podczas długiego leczenia dziewczyny. Zabawa przerodziła się w ich wspólną prawdziwą pasję! Mama Izy podzieliła się z nami kilkoma wskazówkami i każdy z nas, dzięki jej instrukcjom, zrobił kwiat z papieru. Kwiaty zabraliśmy ze sobą jako pamiątkę z tej cudownej wizyty.

Długi dzień pełen niesamowitych wrażeń i emocji zakończyliśmy wyjątkowo smaczną obiadokolacją w restauracji Panorama w Gdańsku. Zmęczeni, ale szczęśliwi udaliśmy się na odpoczynek do dwóch goszczących nas hoteli: Mercure Gdańsk Stare Miasto oraz Ibis Gdańsk Stare Miasto.

Dzień czwarty – zwiedzanie Gdańska

Czwarty dzień naszej podróży postanowiliśmy przeznaczyć na zwiedzanie pięknego Gdańska. Chcieliśmy, aby wolontariuszki z Kanady poznały troszkę nasz kraj i dowiedziały się nieco o jego historii. Na początek zwiedziliśmy Muzeum II Wojny Światowej, które zostało otwarte zaledwie 2 lata temu. Wszyscy byliśmy pod wrażeniem, jak nowoczesny jest to obiekt, zarówno pod względem formy, a także prowadzonej działalności wystawienniczej, edukacyjnej i badawczej. Muzeum  promuje Polskę jako kraj wartości i postaw obywatelskich, realizujący program zbliżania do siebie ludzi. Byliśmy zachwyceni i bardzo wdzięczni za zaproszenie nas do tej wspaniałej placówki!

Po wizycie w muzeum zrobiliśmy przerwę na lunch w goszczącej nas restauracji Swojski Smak. Posiłek był obfity i wyśmienity, prawdziwy raj dla podniebienia!

Po południu poszliśmy na spacer na zalaną słońcem Starówkę Gdańska. Miasto zachwyciło Kanadyjczyków swoim pięknem i fascynującą historią.

Pod wieczór wróciliśmy do naszych hoteli i zajęliśmy się pakowaniem całej góry prezentów dla podopiecznych, których planowaliśmy odwiedzić następnego dnia. Już nie mogliśmy się doczekać!

Dzień piąty– marzenia Marceliny, Mai, Adriana i Krystiana

Znad morza udaliśmy się w stronę Elbląga. Po drodze zrobiliśmy przystanek w Malborku. Kanadyjki były zachwycone krzyżackim zamkiem, robiły zdjęcia i z zaciekawieniem słuchały historii powstania tej budowli. Gdyby nie zaplanowane wizyty u kolejnych marzycieli zapewne zostalibyśmy tu znacznie dłużej.

10-letnia Marcelina z Elbąga choruje na mózgowe porażenie dziecięce. Z tego powodu porusza się na wózku. Największym marzeniem dziewczynki był smartfon.

Za kilka dni Marcelina miała obchodzić 10-te urodziny, była więc okazja, aby urządzić jej wcześniejszą urodzinową imprezę! Do domu dziewczynki weszliśmy z górą prezentów. Nasza podopieczna choć wcale nie była nieśmiała, mało mówiła, ponieważ dopiero niedawno zaczęła uczyć się angielskiego. Starała się jednak wykorzystać obecność nowych starszych koleżanek i ćwiczyła swój angielski, a wolontariuszki uczyły się z kolei polskich zwrotów i słówek. Marcelinka otrzymała m.in. kilka zestawów ciastolin, zestawy plastyczne i lalki. Najbardziej spodobał jej się oczywiście smartfon, ale do końca nie wierzyła, że jest to naprawdę prezent dla niej! Dla 3-letniej Ali, siostry naszej marzycielki również nie zabrało upominków. Dziewczynkom bardzo spodobały się zestawy ciastolin, tak więc zaczęliśmy tworzyć z niej różne cuda. Wkrótce powstała cała kolekcja kwiatków, zwierzątek i owadów. Bawiłyśmy się także we fryzjera i rysowałyśmy. Czas spędzony na zabawie upłynął nam w cudownej, radosnej atmosferze. Na sam koniec wizyty odśpiewaliśmy uroczyste „100 lat” dla naszej solenizantki!

Kolejną marzycielką na naszej trasie była 8-letnia Maja z Morąga, która urodziła się z zespołem wad wrodzonych, tzw. zespołem DiGeorge’a. Charakteryzuje się on przede wszystkim ciężkim niedoborem odporności. Maja spędza dużo czasu w domu, dlatego jej największym marzeniem był również smartfon.

Nasza podopieczna, jej mama i młodszy brat z niecierpliwością wyczekiwali naszego przybycia. Maja co chwila pytała mamę, kiedy przyjedziemy, ale kiedy w końcu ujrzała naszą grupę, zupełnie straciła mowę. Przez całą wizytę nie wypowiedziała ani jednego zdania. Mama dziewczynki  była w szoku, bowiem jest córeczka jest zazwyczaj bardzo energiczna i przede wszystkim komunikatywna. Jesteśmy jednak pewni, że wszystkie prezenty bardzo jej się spodobały, ponieważ do każdego z nich uśmiechała się od ucha do ucha, zupełnie jakby zdobyła nowego przyjaciela w postaci podarunku. Kiedy odpakowaliśmy najważniejszy z nich, 8-latka aż podskoczyła z radości. Widok uradowanej dziewczynki był dla nas wszystkich bardzo wzruszający. Maja dostała też mnóstwo zestawów ciastoliny i od razu chciała je wypróbować. Gestami zaprosiła do wspólnej zabawy wolontariuszki z Kanady, a te jakby za dotknięciem zaczarowanej różdżki przeniosły się z naszą podopieczną w czasy swojego wczesnego dzieciństwa. Śmiechu było co niemiara, a Maja była zachwycona! W międzyczasie nowy telefon został podłączony do ładowania, także kiedy nadszedł już czas pożegnania zrobiliśmy jeszcze kilka pamiątkowych zdjęć.  Na sam koniec młodszy brat Mai skradł każdej z wolontariuszek buziaka i przytulił na pożegnanie. Zachwytom nie było końca!

Poranek należał do dziewczynek, natomiast po południu czekały nas spotkania z chłopcami. Pierwszy z nich, 13-letni Adrian z Marwicy, stoczył wieloletnią walkę z guzem mózgu. Skutki leczenia odczuwa do dziś. Ma problemy z pamięcią, tarczycą, osteoporozę, brak odporności. Nastolatek marzył o nowym laptopie, który przydałby mu się do nauki i zabawy.

Nasz podopieczny lubi słuchać muzyki, surfować po Internecie oraz pomagać tacie w gospodarstwie. Jego obowiązkami jest karmienie kur, gołębi hodowlanych oraz psów. Adrian lubi także jeździć z tatą traktorem. Po rozpakowaniu prezentów, w tym upragnionego laptopa, i posileniu się przepysznym ciastem, poszliśmy przywitać się ze zwierzętami. Szczególnie zabawne były młode kury, których było około 20 oraz gołębie, których stado liczy około 40 osobników. Na terenie gospodarstwa Adrian ma także gniazdo bocianie. Opowiadał nam, jak z rodzicami podgląda życie tych pięknych ptaków i że u bocianów, jak i u ludzi – różnie bywa. W zeszłym roku bociania para się pokłóciła. Samiec wygonił samicę i niestety wyrzucił pisklęta z gniazda… A wcześniej miał dwie bocianie panny do wyboru!

Po sympatycznej wizycie i obejrzeniu całego gospodarstwa, ruszyliśmy w dalszą drogę. Czekał na nas już ostatni podopieczny na trasie marcowej Podróży Spełnionych Fantazji, 11-letni Krystian ze Szpaków. Chłopiec cierpi na dystrofię mięśni Duchenne’a, chorobę genetyczną powodującą postępujący zanik mięśni. Od niedawna 11-latek porusza się na wózku. Jego największym marzeniem był nowoczesny smartfon.

Chłopiec wraz z rodziną cały dzień wyczekiwali naszego przybycia. Rodzice, mimo że opiekują się piątką dzieci, w tym zaledwie kilkumiesięcznym bobasem, w pełni przygotowali się na wizytę gości i od razu zaprosili nas do zastawionego stołu.  Dla nas najważniejsze było jednak wręczenie prezentów naszemu marzycielowi. Krystian aż zaniemówił, bo chyba nie spodziewał się takiej ilości gości ani takiej ilości niespodzianek. Wśród nich były m.in. gadżety z klubu FC Barcelona, jego ulubionego zespołu piłkarskiego, a także ciekawe gry planszowe i książki. Na widok najważniejszego prezentu – smartfona, chłopiec cały się rozpromienił i szeroko uśmiechnął. Konwersacja wokół stołu skupiła się głównie na zeszłorocznej wizycie Krystiana na słynnym stadionie Camp Nou, ale także na opowieściach o Kanadzie i jej najciekawszych zwierzętach.  Po pysznym poczęstunku większość grupy udała się na zewnątrz razem z tatą 11-latka. Moment ten wykorzystała jego mama, która ze łzami w oczach podzieliła się z przedstawicielką fundacji swoimi obawami dotyczącymi przyszłości synka. Wszyscy mocno trzymamy kciuki za przełom w leczeniu chorób powodujących zanik mięśni. Głęboko wierzymy, że nastąpi to już niedługo!

Przedostatni dzień wizyt u naszych małych i trochę większych marzycieli zakończyliśmy wspólną kolacją w restauracji Modelina w Nowym Dworze Mazowieckim, a następnie udaliśmy się na nocleg do wspaniałego hotelu Modlin Palace. Ciągle jeszcze nie mogliśmy przestać myśleć i  rozmawiać o poznanych rodzinach, towarzyszących nam emocjach i tych wszystkich niezapomnianych chwilach, które przeżyliśmy…

Dzień szósty i siódmy – zwiedzanie Warszawy

Kolejne dwa dni przeznaczyliśmy w pełni na zwiedzanie Warszawy i jej największych atrakcji. Oczywiście tych związanych z historią miasta i Polski. Nie omieszkaliśmy odwiedzić wojskowych Powązek. Wiele dowiedzieliśmy się o tragicznym losie, jaki historia zgotowała naszym żołnierzom na przestrzeni wieków. Kanadyjki dowiedziały się również o podwójnej tragedii Katynia.

Wśród najważniejszych punktów programu było wspierające nas od lat Muzeum Powstania Warszawskiego. Dzięki fascynującym opowieściom Pani Przewodnik, wolontariuszki przeniosły się w czasie do tragicznych dni sierpnia 1944 roku. Wiedza na temat Powstania i jego konsekwencji dała młodym Kanadyjkom ogromną perspektywę, która pomogła w postrzeganiu miasta dziś.

Obowiązkowo odwiedziliśmy też Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN, które również od lat wspiera nasze działania. W tym wyjątkowym miejscu można zobaczyć świat, którego już nie ma. Piękne, multimedialne ekspozycje, fascynująca historia i architektura tego miejsca zdobyły serca i umysły Kanadyjek.

To był kolejny, długi, pełen emocji dzień. Wrażeniami dzieliliśmy się w „przepysznej”, goszczącej nas po raz kolejny Restauracji Kameralna.

Wieczorem udaliśmy się do pięknych, kosmicznych pokoi gościnnego Hostelu Ibis Centrum.

Dzień ósmy– zwiedzanie Krakowa oraz marzenie Karola

Przedostatni dzień naszej podróży spędziliśmy w Krakowie i jego okolicach. Tuż po przyjeździe zameldowaliśmy się w luksusowym, goszczącym nas od lat Hotelu Radisson Blu w Krakowie.  Zwarci i pełni energii, jeszcze przed wizytą u Karola, wybraliśmy się, pod bacznym okiem naszej ulubionej Pani Przewodnik- Joanny Struska z agencji Golden Poland, na szybkie zwiedzanie Starego Miasta i Kazimierza. Pani Joanna jest więcej niż przewodniczką po Krakowie. Fantastycznie potrafi przykuć uwagę każdego, przenosząc go w czasy średniowiecznego grodu Kraka. Jej opowieści są bardzo interesujące, nic dziwnego, że dziewczynki były zachwycone spacerem.

W przerwie posililiśmy się jeszcze w restauracji Od Jajka do Jabłka, która ugościła nas pysznym i zdrowym obiadem.

Ostatnim marzycielem tego dnia był 14-letni Karol. z Lubina. Chłopiec połowę swojego życia walczy z rakiem. W wieku 7 lat lekarze zdiagnozowali u niego ostrą białaczkę limfoblastyczną. Przeszedł pełen cykl chemioterapii, ciężkiego leczenia w szpitalu w Krakowie. Kiedy już wydawało się, że wszystko, co najgorsze jest za nim, po trzech latach pojawiła się wznowa. Ponowne leczenie, szpital, wlewy. Na szczęście, teraz Karol jeździ do Krakowa wyłącznie turystycznie i na kontrole. Wszyscy trzymamy kciuki, żeby było to ostateczne zwycięstwo nad nowotworem.

Wszystkie te przeciwności, choroba, wycieńczające leczenie, osłabienie, nie zabiły w Karolu jego wielu zainteresowań i pasji. Kilkulatek, jeśli tylko miał siły po chemii, wymyślał różne historie Roberta i Józka. Jego opowiadania tak zainteresowały innych małych pacjentów oraz ich rodziców ;), że została wydana książka, do której ilustracje własnoręcznie wykonał nie kto inny, tylko Karol. Nasz podopieczny jest niezwykle wszechstronny, poza zdolnościami literackim i plastycznymi, ma doskonały słuch i talent muzyczny. Karierę rozpoczynał od nauki gry na … perkusji, jednak z czasem porzucił bębny na rzecz klawiszy i guziczków. Karol poczuł miłość do akordeonu. Gra na tym instrumencie już od kilku lat. Ten konkretny egzemplarz był bardzo zniszczony. Poza tym chłopiec potrzebował akordeonu z większymi możliwościami. Na swoim starym instrumencie Karol nie był wstanie rozwijać swoich umiejętności.

Karola spotkała ogromna niespodzianka. Czekał na niego wspaniały, 120 basowy, czerwony Weltmeister. Wymarzony, upragniony akordeon. Nastolatek bardzo się ucieszył. Kupując instrument, obawialiśmy się czy taki młody chłopiec, z niską odpornością, po dwóch nowotworach i chemiach, będzie miał wystarczająco dużo sił do gry na tym akordeonie, do utrzymania go. Jednak kiedy tylko nasz marzyciel zobaczył prezent, od razu chwycił go wprawnym ruchem, założył i wypróbował. Dał taki mini recital. To naprawdę wielka przyjemność słuchać jak Karol wydobywa dźwięki z wyczekanego akordeonu. Jesteśmy przekonani, że nowy, bardziej wymagający instrument, ułatwi naszemu marzycielowi, zwiększenie swoich umiejętności. Już nie możemy doczekać się koncertów naszego Karola.

Dzień był bardzo długi, ale niezwykle udany, do łóżek udaliśmy się późnym wieczorem, na pewno było warto.

Dzień dziewiąty – Marzenie Tomka i wizyta w Auschwitz i Wieliczce

Ostatni dzień Podróży Spełnionych Fantazji był jeszcze bardziej intensywny. Spełniło się bowiem marzenia Tomka. Niespełna 13-letni Tomek z Miedźnej pod Oświęcimiem urodził się jako teoretycznie zdrowe dziecko i dostał 10 punktów Apgar. Rodzice widzieli jednak, już w pierwszych tygodniach jego życia, że dzieje się z nim coś niepokojącego. W wieku 10 miesięcy chłopczyk dostał pierwszego ataku padaczki. Później okazało się, że przeszedł cytomegalię. Zaczął tracić nabyte umiejętności i do dzisiaj jest dzieckiem niepełnosprawnym ruchowo i umysłowo. Lekarze zdiagnozowali u niego mózgowe porażenie dziecięce i dodatkowo autyzm. Tomek prawie nie chodzi, nie mówi, nie wykonuje poleceń. Jest intensywnie rehabilitowany.

Mama Tomka codziennie wozi go na wiele różnych zajęć, ale usadzanie go w samochodzie jest bardzo trudne i uciążliwe. Jego największym marzeniem, które spełniło się tego dnia, był więc specjalistyczny, komfortowy fotelik samochodowy, który zniweluje wstrząsy podczas jazdy i znacznie ułatwi codzienne podróże.

Tomek dostał fotelik wyprodukowany specjalnie dla niego. Wymierzony, przystosowany indywidualnie do jego dysfunkcji, kręgosłupa, kończyn naszego marzyciela. Chłopiec z powodu swojego upośledzenia nie potrafi wyrazić swojej radości, nie potrafi się uśmiechnąć, ale wiemy od mamy, jak wyśmienicie sprawdza się nowy sprzęt. Jej syn nie jest obolały, ma mniej skurczy, nie jest taki nerwowy po jeździe samochodem. To chyba mówi samo za siebie. Dodatkowo, taki fotelik „rośnie” wraz z użytkownikiem, dlatego będzie służył Tomkowi przez długi czas. Bardzo cieszyliśmy się mogliśmy podarować tak ważny prezent dla Tomka.

Następnie udaliśmy się do miejsca szczególnego - Oświęcimia, a dokładnie do Muzeum Auschwitz. Muzeum powstałe w miejscu martyrologii milionów istnień ludzkich podczas drugiej wojny światowej, nie mogło zostać przez nas pominięte. Edukacyjna wartość zwiedzania tego miejsca jest ogromna. Dzięki fantastycznej pani przewodnik, po ponad trzech godzinach zatrważających historii, wszyscy poddali się głębokiej refleksji i zadumie.

Interesującą odmianą było dla nas zwiedzanie Kopalni Soli w Wieliczce. Wizyta w Kopalni Wieliczka, jak zwykle, nie zawiodła. To szczególne miejsce zrobiło na młodych ludziach duże wrażenie. Wolontariusze byli zachwyceni!

Wieczorem, po pełnym wrażeń dniu, wolontariuszki marzyły jedynie o odpoczynku przed długą podróżą do Kanady.


Podróż Spełnionych Fantazji minęła nam w mgnieniu oka, szybciej niż byśmy tego chcieli. Po tygodniach intensywnych przygotowań aż trudno było uwierzyć, że nasza wyprawa dobiegła końca. Każdy dzień wypełniony był emocjonującymi przeżyciami, każde marzenie wyjątkowe. Wspólnie z rodzinami dzieliliśmy szczęśliwe momenty, pełne radości i nadziei, ale także te smutne, wypełnione bólem, wyczerpaniem i obawą o następny dzień. Zdarzały się chwile zwątpienia i buntu przeciwko okrutnemu losowi naszych podopiecznych. Czasem zadawaliśmy sobie pytanie, czemu życie jest tak niesprawiedliwe… Szybko jednak otrząsaliśmy się z przygnębienia, bo najważniejsze było dla nas, aby zaszczepić w naszych małych bohaterach odrobinę radości oraz podarować kilka godzin oderwania się od trudnej rzeczywistości. Spełniliśmy największe marzenia dzieci. Dla całej naszej grupy było to wspaniałe uczucie, zupełnie wyjątkowe i bezcenne. Jednocześnie ważne były nie tylko prezenty, ale także te krótkie chwile spędzone z chorymi dziećmi i ich rodzinami. Wspólne zabawy, rozmowy, posiłki – po prostu wspólny niezwykły czas! Wolontariusze zobaczyli w podopiecznych Fantazji nie tylko cierpiące dzieci, lecz także dzieci, które podobnie jak ich zdrowi rówieśnicy chcą i lubią się bawić, chcą być po prostu dziećmi …  śmiać się w głos, na przekór wszystkiemu.

 

PODZIĘKOWANIA

Bez pomocy naszych wolontariuszy, a także firm i osób, które ufundowały marzenia i wsparły nas w organizacji podróży, spełnienie tylu pięknych dziecięcych fantazji nie byłoby możliwe. Z całego serca dziękujemy Państwu za wniesienie tak wielkiej radości w życie chorych dzieci i ich rodziców, którzy często ze łzami w oczach patrzyli na szczęście swoich pociech. To także dzięki Wam uśmiech zagościł na dziecięcych buziach i mogły one, choć na chwilę, zapomnieć o trudach dnia codziennego, bólu i leczeniu szpitalnym, a rodzice o rozpaczy i lęku. Spełnienie marzeń i nasza wizyta rozbudziły w nich nadzieje i zagrzały do walki z chorobą o kolejny dzień życia....

Z całego serca dziękujemy następującym firmom i osobom prywatnym, które wsparły nas w organizacji Podróży Spełnionych Fantazji:

  • Hotelom: Holiday Inn Express Warsaw Airport, Novotel & Ibis Poznań Centrum, Mercure Gdańsk Stare Miasto, Ibis Gdańsk Stare Miasto, Modlin Palace w Nowym Dworze Mazowieckim, Ibis Warszawa Centrum oraz Radisson Blu Hotel Kraków za ugoszczenie wolontariuszek i koordynatorów podczas spełniania marzeń oraz za przechowanie prezentów dla naszych podopiecznych i udostępnienie miejsca do pakowania;
  • Hotelowi Mercure Bydgoszcz Sepia za udzielenie rabatu na nocleg dla wolontariuszek i koordynatorów podczas spełniania marzeń oraz za przechowanie prezentów dla naszych podopiecznych i udostępnienie miejsca do pakowania;
  • Restauracjom: Pod Niebieniem w Poznaniu, Bistro Katarynka w Bydgoszczy, Panorama w Gdańsku, Swojski Smak w Gdańsku, Modelina w Nowym Dworze Mazowieckim , Restauracji Katarynka w Warszawie, Od Jajka do Jabłka w Krakowie za ugoszczenie wolontariuszy i pracowników fundacji;
  • Wypożyczalni samochodów Express Rent a Car za udzielenie cudownego rabatu na wynajęcie czterech komfortowych aut, dzięki czemu byliśmy w stanie dotrzeć do naszych podopiecznych;
  • CAT LC Polska Sp. z o.o. za nieodpłatne dostarczenie prezentów do hoteli oraz dużych prezentów bezpośrednio do naszych podopiecznych;
  • Pani Joannie Struska, z agencji GOLDEN POLAND za bezpłatne oprowadzenie wolontariuszek po Krakowie;
  • 4WSport.pl za podarowanie hulajnogi dla Rozalii;
  • Adliner Sp. z o.o. oraz panu Danielowi Kobylarzowi za przekazanie wspaniałych zestawów ciastolin dla Mai i Marceliny;
  • AK Audyt Sp. z o.o. za przekazanie środków na zakup telewizora dla Mikołaja oraz quizów piłkarskich dla jego brata. AK Audyt Sp. z o.o. został sponsorem świątecznej Gali „Mikołajki z Fantazją”, dzięki czemu część środków mogliśmy przeznaczyć na spełnienie noworocznych marzeń;
  • Bakoma Sp. z o. o. za podarowanie gadżetów dla Amelki i jej siostry, dla Mai i rodzeństwa, dla Marceliny oraz dla rodzeństwa Adriana i Krystiana;
  • Eveline Cosmetics za podarowanie kosmetyków dla Dominiki, obu Mart oraz dla rodzeństwa Krystiana;
  • Firmie Handlowej Velo Sport za podarowanie kurtki rowerowej dla Mikołaja;
  • Foamiran w Polsce Sp. z o.o. za podarowanie pasteli dla Janka;
  • Fundacji Barcelona za podarowanie czapki FC Barcelona dla Krystiana;
  • Fundacji Unum za podarowanie kubka i spinnera dla Adriana, gadżetów dla Jakuba, Wiktora, Tomka, Krystiana i rodzeństwa, dla siostry Marceliny, dla Mikołaja i jego brata oraz dla rodzeństwa Adriana i Izy;
  • GALAKTYKA Sp. z o.o. za przekazanie książek o fotografii dla Izy;
  • GRANNA sp. z o.o. za podarowanie gier dla Krystiana;
  • Grupie Pracuj.pl za przekazanie środków na zakup laptopa, gier edukacyjnych, kamizelki odblaskowej, podkładki pod myszkę dla Amelki oraz cienkopisów i ciastolin dla siostry, a także za przekazanie środków na zakup konsoli PS4 z grami, książek i worka odblaskowego dla Jakuba oraz konsoli PS4 z dodatkowym padem, książek i modelu samolotu dla Tomka oraz prezentów dla jego siostry. Grupa Pracuj.pl została sponsorem świątecznej Gali „Mikołajki z Fantazją”, dzięki czemu część środków mogliśmy przeznaczyć na spełnienie noworocznych marzeń;
  • INTER ROPE S.C. za przekazanie środków na zakup szafy i fotela oraz bransoletek, notesów i roślinki dla Dominiki. Firma Inter Rope S.C. została sponsorem świątecznej Gali „Mikołajki z Fantazją”, dzięki czemu część środków mogliśmy przeznaczyć na spełnienie noworocznych marzeń;
  • Iso Trade za podarowanie toaletki dla Dominiki;
  • Kopalni Soli „Wieliczka” za cudowną zniżkę na bilety wstępu i przewodnika;
  • Mechanical Models Sp. z o.o. za podarowanie mechanicznego modelu Sejf dla Jakuba;
  • Meridda.pl za podarowanie koralików dla Wiktorii;
  • Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN za bezpłatne wejściówki i audio przewodniki;
  • Muzeum Powstania Warszawskiego bezpłatne bilety i opiekę przewodnika;
  • Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku, za bezpłatne zwiedzenie Muzeum;
  • OCEANIC S.A. za podarowanie pluszaka i żelu dla rodzeństwa Adriana oraz rodzeństwa Krystiana, Marceliny i Mai;
  • Oficynie Wydawniczej Alma-Press Sp. z o.o. za podarowanie dwóch książek dla Tomka;
  • Ogólnopolskiej Grupie IT za podarowanie torby na laptopa i myszki dla Adriana, Bartosza i Amelii;
  • P3 Logistics Parks za przekazanie środków na zakup lustrzanki, torby na aparat i książek dla Marty oraz książek, biżuterii, puzzli, pamiętnika i artykułów plastycznych dla Rozalii. Firma P3 Logistics Parks została sponsorem świątecznej Gali „Mikołajki z Fantazją”, dzięki czemu część środków mogliśmy przeznaczyć na spełnienie noworocznych marzeń;
  • Państwu Annie i Ryszardowi Formela za przekazanie kosmetyków, lakierów i biżuterii dla Dominiki, obu Mart oraz Izy; a także kosmetyków dla rodzeństwa Krystiana i dużego telewizora dla Rozalii;
  • Państwowemu Muzeum Auschwitz-Birkenau za bezpłatną opiekę przewodnika po Muzeum;
  • Pentel Poland Sp. z o.o. za podarowanie długopisów dla Adriana; artykułów plastycznych dla Mai, Marceliny, Wiktorii, Rozalii i rodzeństwa oraz Janka, a także kolorowanki dla jego siostry;
  • PLprint za podarowanie poduszki z kotem dla Dominiki;
  • Prószyński Media Sp. z o.o. za podarowanie książki dla Wiktora;
  • Rebel Sp. z o.o. za podarowanie gier dla Adriana i Janka;
  • ROBYG S.A. za przekazanie środków na zakup laptopa, gier planszowych, puzzli, robota do baniek mydlanych, samochodzika, zabawki rolniczej, naklejek, słodyczy dla Bartosza oraz prezentów dla jego siostry. Firma Robyg S.A. została sponsorem świątecznej Gali „Mikołajki z Fantazją”, dzięki czemu część środków mogliśmy przeznaczyć na spełnienie noworocznych marzeń;
  • Servier Polska Sp. z o.o. za przekazanie środków na zakup laptopa, oprogramowania, książek i biżuterii dla Marty. Servier Polska Sp. z o.o. został sponsorem świątecznej Gali „Mikołajki z Fantazją”, dzięki czemu część środków mogliśmy przeznaczyć na spełnienie noworocznych marzeń;
  • Ski Team Polska Sp. z o.o. za podarowanie stroju rowerowego (koszulka, spodenki, rękawiczki), kasku i gadżetów rowerowych dla Mikołaja;
  • Sklepowi Internetowemu GryBezPradu.eu za podarowanie gry dla Krystiana;
  • Sklepowi Internetowemu WIATR W PLECY za podarowanie kamizelki rowerowej dla Mikołaja;
  • Sklepowi Modelarskiemu HOBBY 24hobby.pl za podarowanie modelu do sklejania, żołnierzyków i farbek dla Tomka;
  • Sklepowi Planeswalker.pl za podarowanie dodatku do gry oraz karty promo Messe dla Krystiana;
  • Sklepowi RevoltTech za podarowanie licznika rowerowego dla Mikołaja;
  • Soft360.pl za przekazanie pakietu Office dla Marty;
  • SOKOŁÓW S.A. za przekazanie środków na zakup laptopa, podkładki pod myszkę, mp4 dla Adriana oraz płyt, kolorowanek, artykułów plastycznych i słodyczy dla rodzeństwa. Firma Sokołów S.A. została sponsorem świątecznej Gali „Mikołajki z Fantazją”, dzięki czemu część środków mogliśmy przeznaczyć na spełnienie noworocznych marzeń;
  • Sony Poland Sp. z o.o. za podarowanie smartfona, książek i gier piłkarskich dla Krystiana oraz gadżetów i słodyczy dla rodzeństwa; smartfona, smyczy, zestawów plastycznych, puzzli, gier edukacyjnych, biżuterii i misia dla Marceliny oraz książeczek dla siostry; smartfona, biżuterii, artykułów plastycznych, zestawów ciastolin, lalek i książek dla Mai; smartfona i gadżetów piłkarskich dla Wiktora oraz słodyczy i gadżetów dla rodzeństwa;
  • Towarowej Giełdzie Energii za przekazanie środków na zakup tabletu, płyt i słodyczy dla Izy. Towarowa Giełda Energii została sponsorem świątecznej Gali „Mikołajki z Fantazją”, dzięki czemu część środków mogliśmy przeznaczyć na spełnienie noworocznych marzeń;
  • Towarzystwu Ubezpieczeń Wzajemnych za przekazanie środków na zakup telewizora, gier, worka odblaskowego, artykułów plastycznych dla Janka oraz książeczek, maskotki i naklejek dla siostry. Towarzystwo Ubezpieczeń Wzajemnych zostało sponsorem świątecznej Gali „Mikołajki z Fantazją”, dzięki czemu część środków mogliśmy przeznaczyć na spełnienie noworocznych marzeń;
  • Urzędowi Marszałkowskiemu Województwa Mazowieckiego za przekazanie gadżetów dla Adriana i rodzeństwa; dla siostry Amelki, siostry Bartosza; dla Dominiki i Wiktorii, Izy i rodzeństwa; Janka i jego siostry; rodzeństwa Krystiana i Wiktora, dla Marty, Rozalii i rodzeństwa;
  • Wydawnictwu ARKADY Sp. z o.o. za przekazanie książki o fotografii dla Izy;
  • Wydawnictwu Edgard za przekazanie quizów dla Amelki, Mai, Tomka, Janka i Jakuba;
  • Wydawnictwu Logi za podarowanie zagadek logicznych dla Adriana;
  • Wydawnictwu Media Rodzina za podarowanie książek dla Marty;
  • Wydawnictwu Otwarte za podarowanie serii książek przyrodniczych dla Marty i Wiktora;
  • Zakładom Bukmacherskim FORTUNA za zorganizowanie akcji #FortunaGdyPełnaTrybuna, z której część dochodu została przekazana na zakup lustrzanki, torby na aparat, biżuterii, puzzli i książek dla Wiktorii;
  • Ziaja Ltd Zakład Produkcji Leków Sp. z o.o. za przekazanie kosmetyków dla Amelki, Wiktorii oraz dla rodzeństwa Krystiana;
  • Zysk i S-ka Wydawnictwo za podarowanie książki historycznej dla Jakuba;
  • ŻKS Polonia Bydgoszcz SA za podarowanie gadżetów klubowych dla Marty (książka, koszulka, szalik, przypinka, smycz) z autografami Tomasza Golloba i Jerzego Kanclerza

 

DZIĘKUJEMY!

Wróć

 

Newsletter

Sponsorzy

Jesteśmy na

Youtube NK